10 książek psychologicznych, które mnie ukształtowały

Zanim rozpoczęłam swoją akademicką przygodę z psychologią, długo się nią interesowałam. Od zawsze sięgałam po różne książki psychologiczne (a nawet po jeden podręcznik akademicki!). Dziś chcę przedstawić dziesięć najważniejszych dla mnie książek z tej dziedziny. Kolejność nieznacząca. Co ciekawe, większość z nich jest właśnie sprzed okresu studiowania psychologii. Dlatego są to książki, które w przeważającej mierze są „wstępem” do psychologii – mówią o podstawach i najczęściej są dobre dla osób, które nie mają zbyt dużej wiedzy psychologicznej. Jeśli więc interesuje Cię psychologia, ale nie wiesz za dużo, śmiało możesz sięgnąć po dowolną książkę z poniższej listy.

Zaznaczam też, że w żadnym razie nie jest to lista najlepszych książek psychologicznych. Ale z różnych względów – dla mnie najważniejszych.

1. Psychologia miłości, Bogdan Wojciszke
Książka ta ma powstała już dekadę temu (wtedy też ją czytałam) ale nic się nie zestarzała. Jest przeciwwagą do wszystkiego tego, co serwuje nam popkultura o miłości – romantycznej, obalającej góry, nieśmiertelnej, takiej, która się pojawia i jest i nie trzeba nad nią pracować. Wojciszke ani przez moment nie jest romantyczny, ale jednocześnie jako pierwszy (przynajmniej dla mnie) pokazuje tę mniej sentymentalną i rzewną stronę miłości. Rozkłada ją na czynniki pierwsze, pokazuje etapy miłości w związkach. Wszystko to jest może trochę smutne, bo sprowadza mit na ziemię. Ale z drugiej strony przynosi nadzieję – dzięki wiedzy, którą zyskasz czytając tę książkę, możesz zadbać o swój związek i pielęgnować go tak, by miłość trwała przez dekady i naprawdę była „póki śmierć Was nie rozłączy”.

2. Wywieranie wpływu na innych, Robert Cialdini
To oczywiście biblia psychologii i to nie tylko dla psychologów, socjologów, handlowców, ale dla wszystkich tych,  których interesuje wpływ społeczny (w obie strony – wpływanie na innych, i „bycie wpływanym” – by nie napisać manipulowanym). Pamiętam, że gdy czytałam tę książkę po raz pierwszy, miałam wypieki na twarzy a później wszystkie mechanizmy chciałam sprawdzać na znajomych. Dziś do książki podchodzę z nieco większym dystansem – mając świadomość, że większość z cytowanych tam badań była przeprowadzana 20-30 lat temu, a w psychologii to jednak sporo. W każdym razie książka mocno warta uwagi i jeśli choć trochę interesujecie się psychologią społeczną, czy wręcz po prostu psychologią – lektura obowiązkowa.

3. Toksyczni rodzice, Suzan Forward
To jest pierwszy poradnik psychologiczny, który przeczytałam – pełna obaw i uprzedzeń, bo ten typ literatury wcześniej był dla mnie zawsze ściemą i mamieniem ludzi. Bałam się, że „Toksyczni rodzice” będą czymś w stylu „Jak zmienić swoje życie w 10 dni”, jednak Suzan Forward rozłożyła mnie na łopatki na tyle, że sięgnęłam po kilka innych jej pozycji. „Toksyczni rodzice” wydają mi się cholernie ważną książką w naszej kulturze – chrześcijańskiej kulturze 4 przykazania (Czcij ojca swego i matkę swoją), które odbiera się bardzo dosłownie – rodziców, jako kogoś, kogo należy czcić, niezależnie od tego kim są, jak się zachowują i czy – zwyczajnie – dobrze opiekują się dziećmi. Ten mit/ przykazanie, to rzecz, z którą Suzan Forward się rozprawia w sposób zdecydowany, kompletny i z podaniem mocno trafiających do mnie argumentów.

4. Kat miłości. Opowieści psychoterapeutyczne, Irvin Yalom
Irvin Yalom to nie tylko dobrze znany ale i dość specyficzny terapeuta. Jego pacjenci z jednej strony mają niebywałe szczęście trafić na psychologa kompetentnego, empatycznego, dobrego, ale i na terapeutę, który traktuje ich… no właśnie, w sposób mocno specyficzny. Przed przeczytaniem tej książki (znów – na długo przed tym, gdy miałam jakieś pojęcie o psychologii i psychoterapii) wyobrażałam sobie terapię kompletnie inaczej – i co tu dużo mówić – mocno niesprawiedliwie dla tejże;) W moim wyobrażeniu była nieśmiertelna kozetka, terapeuta analizujący każde zdanie, każdy gest pacjenta, oddany kompletnie psychoanalizie, wysłuchujący problemów przez godzinę, następnie inkasujący sporą sumę pieniędzy i zapraszający do gabinetu kolejnego pacjenta. Wiedziałam, że coś takiego jak „przeniesienie” działa, ale nie miałam pojęcia, jak bardzo życie i problemy pacjentów, mogą wpływać na terapeutę, jak bardzo on sam (jego osobowość) może wpłynąć na pacjenta. Więc jeśli interesujesz się terapią i chcesz wiedzieć, jak ona może wyglądać od strony terapeuty, a poza tym chcesz poznać 10 ciekawych historii ludzi, to „Kat miłości” na pewno Ci się spodoba 🙂

5. Ewolucja pożądania, David Buss
W tym zestawieniu, to jedyna książka, którą poznałam dopiero na studiach, ale niewiele ma wspólnego z nudnym, naszpikowanym faktami podręcznikiem. Jest raczej ciekawie opowiedzianym tematem. Dzięki Bussowi, na serio zainteresowałam się psychologią ewolucji – na jakich zasadach ludzie łączą się w pary, czego chcą kobiety a czego mężczyźni, jak to jest, że pozostają w związkach. A wszystko – dla dobra przetrwania i reprodukcji. Brzmi być może nieco „brutalnie”, ale jest arcyciekawe.

6. W co grają ludzie, Eric Berne
W kontakcie z drugim człowiekiem, ludzie grają w przeróżne gry. Czasem świadomie manipulują, by uzyskać coś, na czym im zależy. A czasem nieświadomie, wchodzą w role, z bardzo różnych powodów. Eric Berne przedstawia listę najczęstszych gier i pokazuje, w jakich sytuacjach się pojawiają i dlaczego. Jednak dla mnie ta książka była przede wszystkim zapoznaniem się z analizą transakcyjną – jakkolwiek strasznie to brzmi, jest ciekawą i prostą metodą, pozwalającą spojrzeć na własne relacje z innymi. Pokazuje, co w nich jest dobrego, a skąd biorą się nieporozumienia. I jak prosto (przynajmniej w teorii;)) powrócić w kontaktach z drugą osobą do poprawnych form komunikowania się.

7. Psychologiczne mechanizmy reklamy, Dariusz Doliński
Reklamą interesowałam się zawsze – stąd m.in. wybór zawodu (pracowałam jako specjalista ds. PR), zawsze interesowało mnie to, dlaczego niektóre reklamy są ciekawe, inne nudne, dlaczego wszystkie reklamy proszków do prania są takie same a reklamy sieci komórkowych od zawsze wesołe i kreatywne. Doliński w rewelacyjnej książce „Psychologiczne mechanizmy reklamy” odpowiada na wszystkie te pytania. I nie tylko! Poza całościowym (choć momentami trochę pobieżnym) spojrzeniem na reklamę, zawarł w książce mnóstwo ciekawostek, wyników badań. Co istotne – napisał to językiem prostym, wciągającym. Czyta się z prawdziwą przyjemnością. Jedyny minus może być taki, że część przykładów reklam jest już zdezaktualizowana, bo w reklamie wszystko zmienia się błyskawicznie.

8. Paradoks wyboru, Barry Schwarz
To psychologiczna książka o dobrym podejmowaniu decyzji. Dobrym dla osoby stojącej przed taką decyzją – dobrym dla jej samopoczucia, emocji, poziomu odczuwanego stresu. Ale też dobrym w znaczeniu – skutecznym, optymalnym dla konsekwencji takiego wyboru. Czyli, w wielkim skrócie: książka o tym jak podejmować dobre decyzje i dobrze się z nimi czuć. Podstawowe zasady są sprzeczne z intuicją, co czyni je tym bardziej ciekawszymi. A wprowadzenie ich w życie, odpuszczenie sobie, sprawiła, że żyje się łatwiej.

9. Mężczyzna, który pomylił swoją żonę z kapeluszem, Oliver Sacks
To, choć może się tak wydawać, nie jest książka o chorobach psychicznych, a książka o fascynującym świecie ludzkiego umysłu. To, co przydarza się ludziom, o których wspomina Sacks jest niebywałe, fascynujące i częściej przypomina bajkę science-fiction niż możliwości ludzkie. A jednak, fascynujące (ale też dramatyczne) objawy przypadłości, o których Sacks wspomina to jak najbardziej prawdziwe, kliniczne przypadki. Zazwyczaj problemy jego pacjentów są bardzo, bardzo rzadkie i nie przydarzają się na co dzień. Nie jest to więc podręcznik psychologii klinicznej, ale świetna lektura nie do poduszki, otwierająca oczy na to, jak skomplikowany i niesamowity jest ludzki umysł.

10. Uratuj mnie, Reiland Rachel
Pograniczne zaburzenie osobowości borderline, jest – obok m.in. zespołu Aspergera czy narcystycznego zaburzenia osobowości, jednym z moich „koników”. O borderline przeczytałam wiele a „Uratuj mnie” to pierwsza – i do tej pory jedyna – pozycja, która pomogła mi choć trochę zrozumieć, jak myśli, jak czuje i dlaczego nie potrafi normalnie funkcjonować osoba z tym zaburzeniem. „Uratuj mnie” nie jest literackim mistrzostwem świata, ale wciąga i genialnie pokazuje świat widziany oczami „bordera”. Dla mnie bomba 🙂