Czy Sheldon Cooper z „Big Bang Theory” ma Zespół Aspergera?

W klasyce kina regularnie mamy do czynienia z chorobami psychicznymi – schizofrenią, zaburzeniami osobowości (narcyzm, borderline), autyzmem i wieloma innymi. Coraz częściej pojawiają się one również w serialach. Tak dzieje się również w bijącym rekordy popularności „Big Bang Theory” („Teoria wielkiego podrywu”). Czy główny bohater, Sheldon Cooper, cierpi na zespół Aspergera?

Sheldon Cooper a Zespół Aspergera

Główni bohaterowie serialu, mimo nad wyraz wysokiej inteligencji, są kiepsko przystosowani do funkcjonowania społecznego. W tym nieprzystosowaniu prym wiedzie Sheldon Cooper, fizyk z podwójnym doktoratem. Łatwo można zauważyć, że Sheldon wykazuje szereg cech, jakie występują zazwyczaj u osób z Zespołem Aspergera. Co prawda twórcy serialu mocno odcinają się od tego, nazywając przypadłość głównego bohatera “sheldonyzmem”, ja jednak upieram się przy objawach ZA. Oczywiście, nie można tutaj mówić o żadnej profesjonalnej diagnozie – a raczej o wypunktowaniu cech głównego bohatera, które są zgodne z kryteriami diagnostycznymi zespołu Aspergera. Jakie to cechy?

1. Zaburzenia interakcji społecznej, nieumiejętność lub brak chęci współpracy w grupie.
Sheldon ma olbrzymie problemy z interakcją społeczną. Nie rozumie kodu społecznego, ma problemy z odczytaniem werbalnych i niewerbalnych sygnałów płynących od innych ludzi. Nie dostrzega uczuć i pragnień innych ludzi, przez co odbierany jest jako egoista. Co więcej, wielokrotnie daje do zrozumienia, że jest sam dla siebie najlepszym towarzystwem.

2. Zaburzenia mowy i języka (m.in. sztywna i pedantyczna mowa, uszkodzenie zdolności rozumienia języka – przede wszystkim znaczeń przenośnych i ukrytych).
Brak zrozumienia dla metafor, a przede wszystkim dla ironii czy sarkazmu stały się jednym ze znaków charakterystycznych naszego bohatera. Nieodmiennie zresztą stanowią one przedmiot żartów w sitcomie. Co więcej, charakterystyczne dla Sheldona jest także to, że nie potrafi kłamać. Co nie zawsze wychodzi mu na dobre.

3. Zawężone, specjalistyczne zainteresowania, połączone czasem z obsesyjnym zainteresowaniem jedną dziedziną.
Czasem jest to więcej niż jedna dziedzina i tak jest w przypadku Sheldona. Teoria strun, fizyka teoretyczna – nasz bohater dość dobitnie okazuje pogardę tym, którzy nie mają pojęcia o tym zagadnieniu. Podobnie zresztą reaguje na brak zainteresowania komiksami, grami komputerowymi i całą pop-kulturą związaną z superbohaterami. Te dwa zainteresowania stanowią oś jego życia.

4. Zachowania powtarzalne, rutynowe, niezmienne
Osoby z ZA nie tylko przejawiają tendencje do niezmienności w swoich powtarzalnych czynnościach, ale również mają trudności z akceptowaniem zmian. Takie trudności u Sheldona dobrze widać, gdy np. nie może zrobić prania w zaplanowanym (niezmiennym od zawsze) czasie. Inny przykład? Brak akceptacji bohatera na zmianę “czwartkowej pizzy” na inny rodzaj posiłku. Jego upór wynika tylko i wyłącznie z faktu, że zmiana rodzaju kuchni będzie… zmianą. Także słynna umowa lokatorska, jaką zawarł ze swoim najlepszym przyjacielem, ma na celu ograniczenie zmian do minimum.

5. Trudności w komunikacji niewerbalnej (ograniczone gesty, skąpa ekspresja twarzy, dystans fizyczny, zachwianie rozumienia bliskości do innej osoby, kłopoty z kontaktem wzrokowym).
Przy tym zagadnieniu najbardziej rzuca się w oczy dystans fizyczny, jaki Sheldon zachowuje w stosunku do swoich przyjaciół czy nawet dziewczyny. Z nią również zawiera szczegółową umowę, mająca na celu wykluczenie jakiegokolwiek kontaktu fizycznego. Nie rozumie też potrzeby innych na bliskość, nie tylko fizyczną.

6. Niezdarność ruchowa (nie zawsze).
Nie zauważyłam, by występowała

Do tych punktów, dodałabym jeszcze dwa. Po pierwsze, zachowania obsesyjno-kompulsywne (np. każdorazowe pukanie do sąsiadki według schematu “puk-puk-Penny, puk-puk-Penny, puk-puk-Penny”) oraz nadzwyczajne zdolności, które łączą się z pojęciem sawantyzmu. Kim jest sawanta? “Genialnym idiotą”, czyli osobą z zaburzeniem (np. Zespołem Aspergera) o nadzwyczajnych zdolnościach. Warte podkreślenia jest, że nie każdy – wbrew powszechnej opinii (która pewnie powstała na podstawie Rain Mana czy właśnie BBT) – kto cierpi na autyzm czy ZA ma nadzwyczajne zdolności. Dotyczy to ok. 10% tej populacji, co i tak jest wynikiem 10-krotnie wyższym, niż w przypadku ogółu populacji.