Oblicz swoje szczęście

17 września 2020
jak obliczyć swoje szczęście

Ponoć dzielenie szczęścia na poszczególne składniki jest złe, bo pozbawia szczęście “tego czegoś” nieuchwytnego. Nie wiem za bardzo czego. Pewnego poczucia niesamowitości, tajemniczej nieuchwytności? Ja się przy takim rozkładaniu na czynniki pierwsze upieram. Bo tylko dzieląc dobrostan na pewne elementy możemy go mierzyć a dzięki temu sprawdzać, czy wprowadzane zmiany są skuteczne. No właśnie – jak zmierzyć swój poziom szczęścia?

Ze szczęściem jest jak ze zdrowiem. Możesz oczywiście twierdzić, że generalnie cieszysz się dobrym zdrowiem, ale dopiero wykonanie konkretnych badań, takich jak pomiar ciśnienia, krwi i innych sprawi, że będziesz wiedzieć, czy naprawdę jesteś okazem zdrowia. Gdy coś szwankuje – tylko na podstawie badań jesteś w stanie podjąć odpowiednie leczenie.

Ze zdrowiem psychicznym – również z poziomem szczęścia – jest tak samo. Najpierw trzeba dobrze je zmierzyć, sprawdzić, jaki jest stan “wyjściowy” a następnie wprowadzić odpowiednią kurację. Dobra wiadomość: zamiast farmakologii psychologia pozytywna proponuje lepsze rozwiązania.

Jest wiele różnych narzędzi do pomiaru szczęścia. Każdy sprawdza trochę coś innego. Jednym z nich, dość dobrze przebadanym, jest współczynnik rozkwitu. To konkretna liczba, która mówi Ci, czy jesteś w tej niewielkiej grupie ludzi, którzy prosperują naprawdę świetnie, czy też jeszcze trochę Ci do takiego stanu rzeczy brakuje. A także – jak blisko rozkwitu jesteś oraz czy się do niego zbliżasz.

Na początek zrób ten krótki (5 minut) test pozytywności. Odpowiedz na 20 poniższych pytań według instrukcji. Po rozwiązaniu testu, poniżej znajdziesz informację, jak obliczyć swój wskaźnik.

Jeśli wolisz metodę papier-ołówek, tutaj znajdziesz wersję testu do wydrukowania.

Test pozytywności

Jak się czułeś w ciągu ostatnich dwudziestu czterech godzin? Przypomnij sobie miniony dzień i posługując się  poniższą skalą 0-4, wpisz najwyższy poziom, jakiego doświadczyłeś dla każdego z podanych uczuć.

0 = wcale
1 = trochę
2 = umiarkowanie
3 = mocno
4 = wyjątkowo mocno

1.    Jak bardzo odczuwałeś/łaś rozbawienie, wesołość lub rozradowanie?
2.    Jak bardzo odczuwałeś/łaś złość, irytację lub gniew?
3.    Jak bardzo odczuwałeś/łaś wstyd, upokorzenie lub poniżenie?
4.    Jak bardzo odczuwałeś/łaś zachwyt, podziw lub oczarowanie?
5.    Jak bardzo odczuwałeś/łaś lekceważenie, pogardę lub niechęć?
6.    Jak bardzo odczuwałeś/łaś wstręt, odrazę lub obrzydzenie?
7.    Jak bardzo odczuwałeś/łaś zakłopotanie, zażenowanie lub speszenie?
8.    Jak bardzo odczuwałeś/łaś wdzięczność, docenienie czyjegoś trudu lub potrzebę podziękowania?
9.    Jak bardzo odczuwałeś/łaś winę, wyrzuty sumienia lub niezadowolenie z siebie?
10. Jak bardzo odczuwałeś/łaś nienawiść, nieufność lub podejrzliwość?
11. Jak bardzo odczuwałeś/łaś nadzieję, optymizm lub zapał?
12. Jak bardzo odczuwałeś/łaś inspirację, natchnienie lub entuzjazm?
13. Jak bardzo odczuwałeś/łaś zainteresowanie, zaciekawienie lub dociekliwość?
14. Jak bardzo odczuwałeś/łaś radość, zadowolenie lub szczęście?
15. Jak bardzo odczuwałeś/łaś miłość, czułość lub ufność?
16. Jak bardzo odczuwałeś/łaś dumę, pewność siebie lub wiarę we własne siły?
17. Jak bardzo odczuwałeś/łaś smutek, przygnębienie lub zniechęcenie?
18. Jak bardzo odczuwałeś/łaś lęk, obawę lub strach?
19. Jak bardzo odczuwałeś/łaś spokój, ukojenie lub równowagę ducha?
20. Jak bardzo odczuwałeś/łaś napięcie, zdenerwowanie lub przeciążenie?

Jak obliczyć wynik?
Wróć do punktów: 1, 4, 8, 11, 12, 13, 14, 15, 16, 19. Policz, ile z nich otrzymało wartość większą niż 2. To Twój obecny wskaźnik pozytywności.

Wróć do punktów: 2, 3, 5, 6, 7, 9, 10, 17, 18, 20. Policz, ile z nich otrzymało wartość większą niż 1. To Twój obecny wskaźnik negatywności.

Na koniec podziel wskaźnik pozytywności przez wskaźnik negatywności (gdy ten wynosi 0, daj mu liczbę 1). 

Dlaczego dla pozytywności bierzemy pod uwagę tylko wartości większe niż 2, a dla negatywności wartości powyżej 1? Ponieważ negatywność odczuwa się intensywniej (co fachowo nazywane jest inklinacją negatywną). Dobra wiadomość jest taka, że pozytywność za to pojawia się częściej (i jest to tak zwane zrównoważenie pozytywne).

Co mówi Twój wynik?
Przede wszystkim pamiętaj, że taki wynik jest tylko wycinkiem Twojego życia. Emocje zmieniają się często, nawet po kilkanaście razy dziennie. Najlepiej wykonywać ten test codziennie, przez dłuższy czas – na przykład codziennie wieczorem przez 2 tygodnie. Ważne też, by wykonywać go o mniej-więcej stałych porach dnia. Po 14 dniach policz łącznie wszystkie emocje pozytywne i podziel je przez wszystkie emocje negatywne. Taki wynik będzie znacznie bardziej miarodajny.
Jeśli znasz dobrze język angielski, możesz zarejestrować się na positivityratio.com – to strona stworzona przez autorkę tego testu. Witryna automatycznie będzie zapamiętywać Twoje wyniki.

Osoby, które są w stanie rozkwitu (czyli stanu, do którego każdy czytelnik tego bloga dąży) powinny osiągnąć wynik powyżej 3:1. Ale nie przejmuj się, jeśli Twój wynik jest niższy. Ponad 80% z nas tak właśnie ma. Średnio oscyluje on wokół proporcji 2:1. Jeśli jesteś blisko właśnie takich rezultatów, rzeczywiście częściej odczuwasz emocje pozytywne od negatywnych, jednak różnica jest niewystarczająca do rozkwitu. Ludzie w depresji osiągają wynik około 1:1.

Ten krótki test jest odpowiedzią na pytanie, w którym miejscu dążenia do szczęścia się znajdujesz. I, niezależnie od tego, jaka liczba Ci wyszła, jesteś w lepszej sytuacji niż większość osób. Za Tobą pierwszy krok do zmiany. Teraz możesz podjąć działania, by zwiększać swój wskaźnik a test pozytywności, wykonywany regularnie pozwoli Ci sprawdzać, czy idziesz właściwą ścieżką. Innymi słowy – czy kuracja działa 🙂

Jak poprawić swój wynik?
Jak to w matematyce: zwiększyć licznik, zmniejszyć mianownik a najlepiej obie rzeczy :). Czyli więcej pozytywnych emocji (liczy się ich ilość a nie siła) i mniej negatywnych.

Chcesz poprawić swój wynik? Zapisz się do newslettera i odbierz pakiet bezpłatnych ćwiczeń, które pomogą Ci zadbać o Twój poziom szczęścia.

Zauważ, że współczynnik nie wyklucza zupełnie negatywności. Ona też jest ważna i bez niej nie można dokonać rozkwitu. Nawet najszczęśliwsze osoby na świecie płaczą gdy stracą kogoś bliskiego, złoszczą na niesprawiedliwość i boją się w sytuacji zagrożenia. To właśnie siła proporcji 3:1 – pozwala ona doświadczać całego spektrum ludzkich emocji. Nie ma takich emocji, których powinniśmy się wyrzec na zawsze.

Kilka wskazówek na częstsze odczuwanie pozytywnych emocji znajdziesz tutaj.

Zaskoczył Cię Twój wynik? Co o nim myślisz?

Źródło:
Fredrickson, B. (2009), Pozytywność. Naukowe podejście do emocji, które pomaga zmienić jakość życia, Poznań: Wydawnictwo Zysk i S-ka

Możesz także polubić:

Brak komentarzy

Zostaw komentarz