Wszyscy jesteście nieprawdziwi

Wyobraź sobie, że wszyscy w Twoim otoczeniu wyglądają tak samo: twoi przyjaciele, najbliższa rodzina, nawet Twoje dziecko. Wszyscy. A Ty udajesz, że to jest w porządku. Próbujesz rozpoznawać poszczególne osoby po ubraniach, wzroście, zachowaniach. Głos, intonacja – to ci nie pomoże, bo brzmią tak samo. Nawet 4-letni syn i żona mówią do Ciebie męskim głosem. Zapach? Neutralny. Jak odnajdziesz się w takim świecie?

Maksymalne skupienie, próba dojrzenia szczegółów: może tę osobę zdradzi sposób chodzenia, może torebka, buty – może uda Ci się rozpoznać, czy to bliska przyjaciółka, czy też zwykły przechodzień, którego nie masz prawa znać. Do kelnera zwracasz się neutralnie – nie masz pojęcia, czy to kobieta, czy mężczyzna. W Twoim świecie, każdy wygląda i brzmi tak samo. Ma założoną sztuczną maskę. Albo inaczej – wszyscy przypominają jedną osobę, która Cię prześladuje, ciągle się przebiera, ma doskonałe możliwości charakteryzacji. Wiesz, że to niemożliwe, ale wierzysz w to. Witaj w świecie zespołu Fregoliego.

Jeszcze niedawno w polskich kinach mogliśmy oglądać „Anomalisę” – piękny, bardzo dobry film o tym, czym jest zespół Fregoliego. Główny bohater dzieła cierpi na to bardzo rzadkie zaburzenie urojeniowe. Obraz doskonale pokazuje przyczyny, przebieg, skutki i błędne koło, w jakim znajdują się osoby z tym zaburzeniem. Ale po kolei.

Co to jest Zespół Fregoliego?
Zespół Fregoliego swoją nazwę wziął od nazwiska włoskiego aktora, Leopolda Fregoliego. Artysta miał ponoć niewiarygodny talent do wcielania się w coraz to nowe kreacje aktorskie.
Twórcy „Anomalisy” już na samym początku podali nam (i bohaterowi) dość jednoznaczną wskazówkę – hotel, w którym dzieje się akcja filmu, nosi nazwę… Fregoli. Ale to nie koniec. W kolejnych, wciąż początkowych scenach, możemy zobaczyć, jak Michael nie bierze tabletek, które wziąć powinien. Wiadomo, odstawienie lekarstw bez konsultacji z lekarzem nie może skończyć się dobrze.

Skąd się to bierze?
Przede wszystkim trzeba zaznaczyć, że zespół Fregoliego jest bardzo rzadkim zaburzeniem urojeniowym i – jeśli się pojawia – to najczęściej dotyka osoby, które chorują na schizofrenię. Może też pojawić się w przypadku osób zarażonych… wirusem HIV lub kiłą. Są też teorie mówiące, że zespół Fregoliego może dotknąć osoby chore na cukrzycę, nadciśnienie a nawet niedoczynność tarczycy. Zdecydowanie częściej chorują na to mężczyźni, niż kobiety.

Na czym polega Zespół Fregoliego?
Osoba, którą dotknie to zaburzenie ma poczucie, jakby wszyscy w jej otoczeniu byli… tą samą osobą. Wyglądają i brzmią tak samo. Najbliżsi i ludzie mijani na ulicy, spikerzy w radiu, aktorzy w filmach. Wszyscy ludzie, mający zamiast twarzy maski, ukrywające prawdziwe oblicze. A właściwie jedną maskę – wszyscy tę samą. Osoby mówiące tym samym głosem, by nie można było poznać, kim są. Nieprawdziwi. Nie budzący żadnych emocji. Często wraz z tym przeświadczeniem, pojawia się silne poczucie bycia śledzonym przez kogoś. Mogą pojawić się również urojenia prześladowcze, poczucie, że cały świat jest nastawiony przeciwko, a każdy chce wyrządzić mi krzywdę.

„Anomalisa” do perfekcji pokazuje, w jakie błędne koło wpadają osoby cierpiące na to zaburzenie, jednak – by nie spojlerować – zostawię to do obejrzenia. Bo naprawdę warto.

Jeśli kino ma nas uczyć psychologii, to powinny to robić właśnie takie dzieła jak „Amonalista”. To nie tylko dobry film, ale też świetne studium przypadku osoby z tym rzadkim zaburzeniem.